Gdyby nie było tych zaległości nie miałabym o czym do Was pisać :/ .
Więc dziś będzie długo ;)
W sobotę praktycznie nic nie robiłam xD, w niedzielę byłam z mamą na zakupach w Promenadzie (haula NIE będzie, ponieważ kupiłam tylko spodnie :'( ), później w Realu na bułeczkę :3 i do Nike. Więc dzień miną nam bardzo miło :).
Poniedziałek
.....hmmmmm........ Tak, to nie był ciekawy dzień
Wstałam po przed 10-tą, obejrzałam trudne sprawy, dlaczego ja, pamiętniki z wakacji i całe Summer City na eska tv :D. Zwlekłam się wreszcie na dół coś zjeść, później znów walnęłam się na łóżko przed telewizję, postanowiłam wziąć się w garść i powiedziałam sobie, że tak nie może być :P. Więc poszłam do łazienki, umyłam się ubrałam i uczesałam. Lecz moja silniejsza strona powiedziała ''Nie możesz przegapić kuchennych rewolucji!!!'' ^_^
FIVE HOURS LATER
Tata kazał mi iść po mamę... Więc poszłam. I już mi się nie chce reszty opisywać :P
Wtorek
Byłam z tatą w Warszawie i u babci (mamy taty). Jak wróciliśmy też poszłam po mamę, zjedliśmy obiad i poszliśmy na spacer.
No i to już koniec na dzisiaj, następny post jutro (od dziś przerwy będą zapowiadane)
Pa Pa Pa Pa ♥♥♥
SANDI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz